środa, 24 sierpnia 2011

Świat zobaczyć w Ziarenku Piasku.
Niebo w Dzikiej Roślinie.
Nieskończoność uchwycić w ręku.
A Wieczność w godzinie.

Romantyczny zachód słońca

Jakże piękne jest słonce,gdy się rozpłomienia
Rzucając nam dzień dobry ! Jak wubuch z ciemności
-Szczęśliwy ten, kto może pozdrowić w miłości
Swój zachód promienniejszy nawet od marzenia!

Wspomnę...Widziałem...kwiaty,żródło, łan w dolinie
Omdlawały jak serca, drżąc pod jego okiem.
-Prędzej,do horyzontu biegnijmy przed zmrokiem,
By schwytać jeszcze skośny promień,zanim zginie.

Ale znikającego próżno scigam Boga;
Cesarstwo swe pośpiesznie roztacza Noc sroga,
Czarna,mokra,febryczna,pełna grozy głuchej;

Woń grobów płynie przez ciemność, a przy bagnie
Moja dreszczem przejęta noga miażdży nagle
Zimne ślimaki i niespodziane ropuchy.
                                              B.Charles

Wiatr pośród trzcin

Gdybym miał niebios wyszywaną szatę
Haftowaną nićmi złotego i srebrnego światła,
Niebieską i bladą i ciemną szatę
Mroku i światła i półświatła,
Rozpostarłbym tę szatę pod twe stopy;
Lecz ja - ubogi, widzę ją tylko w marzeniach;
Rozrzuciłem ci me marzenia pod stopy;
Stąpaj ostrożnie, bo stąpasz po moich marzeniach
.                                                    William B. Yeats

Kimkolwiek jesteś, kocham Cię!

Po cichej uliczce wielkiego miasta szedł sobie drobny staruszek,
Powłócząc nogami w jesienne popołudnie.
Zeschłe liście przypominały mu każde przeszłe lato.
Przed sobą miał długą, samotną noc w oczekiwaniu na kolejny czerwiec.

Aż nagle w stercie liści w pobliżu sierocińca, mała kartka papieru zwabiła jego wzrok.
Zatrzymał się więc i podniósł ją trzęsącymi się dłońmi.
Czytając dziecinne literki, starzec wybuchnął płaczem,
Bo słowa paliły jego wnętrze niczym piętno.

"Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go kocham.
Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go potrzebuję.
Nie mam nawet z kim zamienić słowa,
Więc ten, kto to znajdzie, niech wie, że go kocham!"

Oczy staruszka spoczęły na budynku sierocińca i dostrzegły małą dziewczynkę
Z nosem smętnie przyklejonym do szyby.
I wiedział już, że wreszcie znalazł przyjaciółkę,
Więc pomachał do niej i posłał jej jasny uśmiech.
Oboje wiedzieli też, że spędzą zimę razem, naśmiewając się z deszczu.

Naprawdę spędzili zimę, śmiejąc się z niepogody,
Rozmawiając przez płot i obsypując się drobnymi podarkami, które dla siebie zrobili.
Staruszek rzeźbił dla niej przepiękne zabawki,
Dziewczynka zaś rysowała mu obrazki, na których piękne panie
Spacerowały w słońcu i zieleni drzew, i oboje dużo się śmiali.

Lecz dnia pierwszego czerwca dziewczynka podbiegła do płotu,
By pokazać starcowi swój nowy rysunek, a jego tam nie było.
Przeczuwała jakoś, że on już nie wróci,
Pobiegła więc do pokoju, wzięła kredki i papier i napisała...

"Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go kocham.
Kimkolwiek jest ten, kto to znalazł, niech wie, że go potrzebuję.
Nie mam nawet z kim zamienić słowa,
Więc ten, kto to znajdzie, niech wie, że go kocham!"

Taniec odmladza dusze.


Czasami lubimy troszkę poszaleć. Europejska Konferencja dla kobiet

Kobiety


Przepiękny śpiew rosyjskojęzycznych kobiet

Rybka


Palmiarnia w Poznaniu.