Jakże piękne jest słonce,gdy się rozpłomienia
Rzucając nam dzień dobry ! Jak wubuch z ciemności
-Szczęśliwy ten, kto może pozdrowić w miłości
Swój zachód promienniejszy nawet od marzenia!
Wspomnę...Widziałem...kwiaty,żródło, łan w dolinie
Omdlawały jak serca, drżąc pod jego okiem.
-Prędzej,do horyzontu biegnijmy przed zmrokiem,
By schwytać jeszcze skośny promień,zanim zginie.
Ale znikającego próżno scigam Boga;
Cesarstwo swe pośpiesznie roztacza Noc sroga,
Czarna,mokra,febryczna,pełna grozy głuchej;
Woń grobów płynie przez ciemność, a przy bagnie
Moja dreszczem przejęta noga miażdży nagle
Zimne ślimaki i niespodziane ropuchy.
B.Charles
Rzucając nam dzień dobry ! Jak wubuch z ciemności
-Szczęśliwy ten, kto może pozdrowić w miłości
Swój zachód promienniejszy nawet od marzenia!
Wspomnę...Widziałem...kwiaty,żródło, łan w dolinie
Omdlawały jak serca, drżąc pod jego okiem.
-Prędzej,do horyzontu biegnijmy przed zmrokiem,
By schwytać jeszcze skośny promień,zanim zginie.
Ale znikającego próżno scigam Boga;
Cesarstwo swe pośpiesznie roztacza Noc sroga,
Czarna,mokra,febryczna,pełna grozy głuchej;
Woń grobów płynie przez ciemność, a przy bagnie
Moja dreszczem przejęta noga miażdży nagle
Zimne ślimaki i niespodziane ropuchy.
B.Charles
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz